Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadek. Pokaż wszystkie posty

11 listopada, 2011

Golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli

Przegladalam zdjecia zrobione w ciagu ostatnich miesiecy  i znalazlam kilka zaleglych potraw czekajacych na opublikowanie.

Na poczatek cos do dla mnie az krzyczy jesien – golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli. Jakis czas temu ogladalismy z Krzyskiem program Nigelli w ktorym przygotowala to danie i bardzo sie nam spodobalo. Troche czasu minelo zanim udalo mi sie kupic golonki, jako ze nie sa to bardzo popularne kawalki miesa w Irlandii.
Potrawa bardzo nam zasmakowala aczkolwiek w zwiazku z dieta na ktorej musi przbywac moj malzonek (ah ten cholesterol) nie bede jej powtarzac w najblizszym czasie.
Gotowalismy razem i mielismy swietna zabawe przy tym. Oczywiscie wprowadzilismy drobne zmiany, jakzeby inaczej.

Golonki z jablkami i ziemniakami
Na 4-6 porcji:
  • 1 lyzka soli
  • 1 lyzeczka kminku
  • 1 lyzeczka pieprzu
  • 3 zabki czosnku
  • 2 cebule
  • 2 jablka, pociete na 8ki
  • 1 kg ziemniakow
  • 500 ml ciemnego piwa
  • 2 golonki
  • 500 ml goracej wody
  •  

Przygotowanie:
  1. Wlaczylam piec na 220 st.
  2.  Krzysiek wymieszal  sol, kminek, pieprz i smiazdzone zabki czosnku.
  3.   Ponacinalismy skore na golonkach a malz natarl golonke mieszanka przypraw.
  4. Nastepnie obralam cebule i pokroilam w talarki
  5.  Ulozylam cebule w brytfannie a na niej golonke
  6. Wsadzilam do pieca na 30 min
  7. Po pol h wyciagnelismy brytfanne i polozylismy pociete jablka i ziemniaki wokol golonek, a nastepnie polalam golonki polowa piwa (nie nie wypija sie tego co zostalo ;-) jeszcze sie przyda)
  8.   Wsadzilam ponownie do pieca na kolejne 2 h, zmniejszajac temperature do 170 st C
  9. Podlalam golonke reszta piwa, i zwiekszylam tem do 200 st zeby zarumienic mocniej skorke.
  10. Po 30 min wylaczylam piec. Przelozylam jablka i ziemniaki do zarodopornego naczynia zeby pozostaly cieple, golonki dostawilam na deske do krojenia.
  11. Soki powstale z pieczenia przelalam do rondla, dodalam goraca wode a nastepnie zagescilam lekko maka i doprawilam zeby powstal sos.

I to by bylo na tle J

Bylo pyszne, a jak tylko Krzyskowi obnizy sie cholesterol zrobie ponownie.

16 października, 2011

Poledwiczki ziolowe, soczyste i rozplywajace sie w ustach

Odkad zmienilam prace nie mam czasu na pracochlonne gotowanie, ale wciaz lubimy dobrze zjesc. Gdy zobaczylam przepis na Pioneer Woman http://thepioneerwoman.co...with-preserves/ wiedzialam ze niedlugo zrobie cos podobnego. Powstaly ziolowe poledwiczki, pyszne, soczyte i rozplywajace sie w ustach. Moj maz powiedzial ze moge takie czesciej robic :)


Skladniki:

  • 2 poledwiczki wieprzowe,
  • 1 lyzeczka suszonej pietruszki
  • 1 lyzeczka soli ziolowej
  • 1 lyzeczka pieprzu
  • 1/2 lyzeczki soli kamiennej
  • 1 lyzka ziol prowansalskich
  • 1/2 lyzeczki mielonego kminku
  • 2 lyzki oleju 





Przygotowanie:



wszystkie ziola wymieszac na talerzu.
patelnie rozgrzac na maksa, wlac olej, poledwiczki obtoczyc w ziolach, wklepujac jak najwiecej
przypraw w mieso, obsmazyc kazda poledwiczke ze wszystkich stron, przelozyc do zaropornego
naczynia razem w tluszczem i podlac odrobine woda, piec okolo 40 min w 180 st.

jak zostanie cos przypraw na talerzu to wsypac je do poledwiczek

jak sie upiekly, wylozylam na talerz, pokroilam w plastry, sos z pieczenia zagescilam lekko
smietana i dodalam pietruszke

i tyle

ja podalam z pure z ziemniakow i salatka z kapusty kiszonej

21 listopada, 2010

Kurczak z boczkiem i pieczarkami w bialym winie

Napisałam fajny wstęp, niestety mój laptop się zwiesił i wcięło to co napisałam. 
W związku z tym nie będzie wstępu tym razem...


Składniki:
  • 2 duże piersi z kurczaka
  • 1/2 szklanki białego wina
  • 250 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 150 ml śmetany
  • 2 łyżki mąki
  • 1 łyżeczka mieszanki ziół
  • sól
  • pieprz
  • 150 g boczku
  • olej
  • 1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka posiekanego koperku





Przygotowanie:
Boczek pokroiłam w cienkie paski i podsmażyłam. Przełożyłam do naczynia żarodopornego. Każdą z piersi pokroiłam na 3 części. Natarłam solą i pieprzem. Podsmażyłam i przełożyłam do naczynia żarodopornego. 
Pieczarki oczyściłam i pokroiłam na połówki, cebulę pokroiłam w płatki. Warzywa dołożyłam do mięsa, posypałam ziołami i zalałam winem. Piekłam w nagrzanym piecu około 40 min. 
Następnie zlałam sos do rondla. Mąkę i śmietanę połączyłam z sosem. Kurczaka posypałam koperkiem i pietruszką. Zalałam sosem i wstawiłam do pieca na następne 5 min.

Podawałam z ziemniakami, choć myślę, że jeszcze lepsze będzie z bagietką.

Smacznego

16 listopada, 2010

Kurczak wg Nigelli

Oboje jesteśmy fanami Nigelli. 
Namiętnie oglądamy program kulinarny związany z jej najnowszą książką. Krzysiek ślini się i co chwilę mówi - jeszcze to zrobimy. Bardzo mnie cieszy jego entuzjazm i chęci do wspólnego gotowania.

W jednym z programów Nigella przygotowała kurczaka z chorizo i młodymi ziemniakami. Nie mogliśmy się powstrzymać i kilka dni później przygotowaliśmy naszą wersję potrawy. Z racji tego ze nie było u nas chorizo w normalnej cenie użyliśmy peperoni, które zalegało w lodówce. Gotowaliśmy wspólnie i mieliśmy masę radości.

Udka kuraka z peperoni i ziemniakami


Składniki

  • 6 udek z kuraka,
  • 30 dag peperoni 
  • 4 ziemniaki
  • 1 duża cebula
  • 3 łyżki oleju
  • 1 lyżeczka papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej
  • 1/2 łyżeczki papryki ostrej
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:
Przyprawy + 2 łyżki oleju wymieszałam razem i odstawiłam.
Udka naciełam. Pozostałą łyżkę oleju wlałam do formy. Krzysiek obtoczył udka w oleju i rozłożył je równo po formie. Pocieliśmy peperoni w około 3 cm grubości kawałki a ziemniaki w ósemki. Krzysiek je rozłożył na formie, wypełniając wszystkie wolne miejsca. Następnie pokroił cebulę i posypał nią zawartość formy. Potem ja posmarowałam wszystko przyprawami. Kurczak piekł się około 1,5 h w 130 st C. 

Wyszedl rewelacyjny.

A wspólne gotowanie sprawiło nam niesamowicie dużo radochy. 

19 kwietnia, 2009

Czosnkowe udka z kuraka

Krzysiek jest wielkim fanem czosnku, czasem wydaje mi się, że dodałby czosnku do ciasta czekoladowego gdyby tylko miał na to szansę.
Ja aż taką entuzjastką nie jestem, lubię czosnek w ilościach umiarkowanych, jednakże w ten weekend postanowiłam dopieścić podniebienie mojego przeziębionego małżonka dużą ilością czosnku.

W ten oto sposób powstały
mocno czosnkowe udka z kurczaka.



Składniki
4 nogi z kurczaka
½ łyżeczki soli
½ łyżeczki pieprzu
½ słodkiej papryki
1 łyżeczka suszonego rozmarynu
1 główka czosnku
½ szklanki bulionu
2 łyżki oliwy

Przygotowanie:
Czosnek obrałam, zgniotłam nożem, pomieszałam z przyprawami i oliwą. Powstałą miksturą posmarowałam nogi kuraka i odstawiłam na 2 h do lodówki.

Po tych 2 h rozgrzałam piekarnik do temperatury 150 st C. Udka przełożyłam do naczynia żaroodpornego, podlałam bulionem i wsadziłam do pieca. Po około 40 min pieczenia obróciłam udka na drugą stronę i piekłam kolejne 40 min. Podałam z ziemniakami, sosem z przepieranych warzyw i duszoną młodą kapustą z koperkiem.
Udka miały cudownie chrupką skórkę, mięso było miękkie i dość mocno czosnkowe. Stanowczo do powtórki.

19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku

14 kwietnia, 2009

Naleśniki z serem żółtym i szynką

Przedświąteczny tydzień minął tak szybko, że nawet nie zauważyłam, gdy nastała Wielka Sobota i trzeba było zbierać się na święcenie pokarmów. Mieliśmy bardzo szalony poprzedni weekend i jeszcze bardziej szalony czwartek. Nie udało mi się zrealizować zaplanowanego menu, po części z powodu niedzielnego wypadu do Howth i obowiązkowej ryby z frytkami oraz grilla, który nie wypalił z powodu brzydkiej pogody i zostałam z kilogramem mięsa mielonego, z którego zrobiłam tradycyjne mielone z pure ziemniaczanym i marchewka z groszkiem.
Jednakże udało mi się przygotować jajka w szynce wg Bajaderki, ciasto filo z farszem do pierogów ruskich oraz naleśniki z serem i szynka podane z barszczem czerwonym.
Poza oczywistym hitem, jakim są jajka w szynce, mile zaskoczyły nas naleśniki. Wyszły po prostu przepyszne. Nie przypuszczałam, że tak proste połączenie wyjdzie tak dobre i przypadnie wszystkim do gustu.




Naleśniki z szynką i serem:

Składniki
Na 2osoby:
8 naleśników
100 g mozzarelli (u mnie to 1 kulka)
100 g ostrego sera żółtego
4 duże plastry szynki lub 8 małych
1 jajko
3 łyżki bułki tartej,
Sól, pieprz
Olej do smażenia

Przygotowanie:
Sery starłam na tarce o małych oczkach. Na każdym naleśniku układałam ser, szynkę i znów ser. Zawinęłam jak kopertę. Panierowałam w jajku i bułce tartej. Smażyłam na rumiano. Najlepsze na ciepło z barszczem czerwonym do popicia.


Smacznego.

02 kwietnia, 2009

Kurczak Marengo

Kurczak Marengo

Przepis na tego kurczaka pochodzi od Linn http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=19707
Ja wprowadziłam pewne zmiany.




Kurczak Marengo
Składniki:
4 podudzia z kurczaka bez skóry
400 g pieczarek
1 puszka pomidorów
1 cebula
2 ząbki czosnku
Łyżka natki pietruszki
1 łyżka mąki
Kieliszek brandy (w oryginale jest białe wino, ale nie miałam otwartej butelki)
1 szklanka bulionu warzywnego
Sól i pieprz
Oliwa
Słodka i ostra papryka

Przygotowanie:
Podudzia natarłam pieprzem i mąką obsmażyłam lekko na oliwie. Dodałam posiekaną cebule i pieczarki pokrojone w ćwiartki. Podlałam brandy i bulionem. Dodałam natkę pietruszki i sól. Dusiłam około 15 min, następnie dodałam pomidory z puszki i słodką o ostrą paprykę. Dusiłam do miękkości. Podałam z grubo ciętymi frytkami pieczonymi w piekarniku i kapustą kiszoną.

Gorąco polecam. Danie szybkie do przygotowania i bardzo smaczne.

Placki ziemniaczane

Dziś będą aż trzy przepisy i menu na następny tydzień. Miałam w planach pisać notkę codziennie, ale jakoś dni uciekają mi na porządkowaniu nowego domu, załatwianiu masy spraw związanych z przeprowadzką no i nauce do zbliżających się egzaminów.

W każdym bądź razie dziś przepisy na placki ziemniaczane, kurczaka marengo i na deser pastelowy.


Odkąd pamiętam placki ziemniaczane były jednym z moich ulubionych dań, zwłaszcza, gdy dodatkiem do nich był sos grzybowy.

Sos grzybowy przygotowuje podobnie jak w tym przepisie
http://saurelin.blogspot.com/2007/11/moje-ulubione-danie.html, tyle, że bez mięsa.



Na przygotowanie porcji dla 2 bardzo głodnych osób potrzeba:
Ok. 10 średnich ziemniaków
1 cebula
1 łyżka mąki
1 jajko
Sól
Pieprz
Przyprawa pikantna do grilla
2 łyżki posiekanej drobno kapusty kiszonej
Olej do smażenia
2 łyżki natki pietruszki

Przygotowanie:
Ja idę na łatwiznę, że tak to określę. Do malaksera wrzucam mąkę, jajko, przyprawy, pietruszkę i kapustę. Miksuję razem. Cebulę kroję drobno, podsmażam na łyżce oliwy i dodaję do zmiksowanej masy. Ziemniaki ścieram na drobnej tarce (oczywiście używając malaksera). I potem smażę. Podaję z sosem grzybowym i ogórkami kiszonymi.

Pychota.

29 marca, 2009

Drobiowy gulasz

Drugą przetestowaną potrawą w mijającym tygodniu był gulasz drobiowy wg Edysi.
Od kilku dni „chodził” on za mną i w końcu uległam.
Uwielbiam połączenie groszku i pieczarek, a dodatek kurczaka i delikatnej śmietany sprawił, że to połączenie nabrało wykwintności. Zmieniłam trochę sposób przygotowania, i ugotowałam wszystko w 1 rondlu.




Gulasz drobiowy wg Edysi

Składniki na 2 bardzo głodne osoby:
15 dag pieczarek,
2 filety z kurczaka,
1 zielona cebulka (w oryginale jest mała cebula lub pęczek dymki)
1 szklanka mrożonego groszku ( w oryginale jest ½ opakowania, ale, że moje opakowanie ma 1,5 kg;-) to uznałam, że to stanowczo za dużo)
1/2 szklanki bulionu warzywnego
½ szklanki śmietany ( w oryginale jest 1/3 18 %, a ja użyłam, 12 % więc dałam więcej)
1 łyżeczka mieszanki ziół ( w oryginale jest estragon, ale ja za nim samym nie przepadam, więc użyłam mieszanki)
Sól, pieprz,
papryka słodka ( w oryginale jej nie ma)
oliwa
1 łyżka natki pietruszki (mój dodatek)

Przygotowanie:
Kurczaka pokroiłam w małe kawałki, a następnie obsmażyłam na oliwie, gdy zaczynał się przyrumieniać dodałam pokrojone pieczarki i posiekaną cebulkę. Smażyłam mieszając około 2 min. Do smażącej się potrawy dodałam bulion i groszek i zostawiłam, żeby się dusiło pod przykryciem około 5 min. Następnie dodałam przyprawy, za wyjątkiem papryki, wymieszałam i dodałam śmietanę. Potrawa dusiła się kolejne 10 min na małym ogniu a ja w międzyczasie ugotowałam makaron.

Podałam z ogórkami kiszonymi. Przepyszne.

Pieczony dorsz


Dziś znalazłam trochę czasu, żeby zamieścić nowo przetestowane przepisy.
Oba są bardzo szybkie w przygotowaniu i przepyszne. Połówek był zachwycony obiema potrawami, w związku, z czym wchodzą na stałe do naszego jadłospisu.

Przepisy na obie potrawy podam wg proporcji, jakich ja użyłam.




Pieczony dorsz wg Rachel Ray:

Składniki na 2 osoby:
2 kawałki filetu z dorsza
3 łyżki bułki tartej
1 łyżka natki pietruszki
Oliwa
Sól, pieprz
1/3 łyżeczki czosnku granulowanego ( w oryginale świeży)
1/3 łyżeczki drobno startej skórki z cytryny

Przygotowanie:
Nagrzałam piekarnik do 180 st C. Na talerzu wymieszałam: bułkę tartą, natkę, czosnek, skórkę cytrynową, sól i pieprz. Formę żaroodporną posmarowałam oliwą. Każdy z filetów posmarowałam po 1 stronie odrobiną oliwy i zanurzyłam w bułce tartej. Następnie ułożyłam w naczyniu. Zostało mi trochę bułki, więc posypałam nią jeszcze raz rybę.
Piekłam około 15 min. Pyszna wyszła.

07 lutego, 2009

Kurczak wolno duszący się jarzynach



Nie pisałam kilka tygodni. Nałożyło się kilka rzeczy – choroba, miły weekend z siostrą i jej rodziną oraz kryzys śniegowy w UK. Utknęłam na 3 dni i stwierdzam, że nigdy więcej podróżowania w zimie. W miniony poniedziałek spędziłam ponad 12 h na lotnisku, potem 2 h na dworcu kolejowym, oczywiście tylko po to żeby dowiedzieć się, że wszystko jest odwołane. Wtorek spędziłam głównie z Madzią i Bastkiem a w środę pojechałam rano do Londynu i udało mi się w końcu, poźnym wieczorem do Dublina. Oczywiście nie bez przygód, gdyż mój pierwszy lot został odwołany z powodów problemów technicznych z samolotem. Na szczęście następny lot odbył się bez większych przeszkód i teraz mogę rozkoszować się domem i gotowaniem.

A właśnie gotowanie – ogłaszam, że jestem uzależniona od gotowania. Z rozkoszą wróciłam do własnej kuchni i pichcenia.
Od kilku dni miałam ochotę na tzw. comfort food. Jednym słowem na cos dobrego, czego przygotowywanie nie wymaga wiele wysiłku a smak wynagradza okres oczekiwania.
Wybór padł na stary rodzinny przepis, zmodyfikowany i udoskonalony przez lata, a mianowicie na kurczaka w jarzynach.


Składniki
Na 6 osób:
6 piersi z kurczaka lub 6 udek (ja wole osobiście z udkami)
1 kapusta włoska
300 g pieczarek
1 duża cebula
4 spore marchewki
2 pietruszki
1 mała cukinia
1 szklanka mrożonych warzyw
2 łyżki oliwy
1 łyżka masła
1 litr bulionu
2 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżki natki pietruszki
Sól, pieprz
Słodka i ostra papryka
2 łyżki suszonych warzyw (można zastąpić vegetą, jeśli ktoś nie ma)
Majeranek, bazylia, lubczyk (łącznie ma być około 2 łyżek)
1 łyżka sosu ostrygowego


Przygotowanie:
Kurczaka natarłam pieprzem i papryką ostrą. Każdą z piersi przecięłam na 3 części. Następnie w dużym garnku rozgrzałam oliwę i obsmażyłam je krótko z każdej strony. Jako, że lubię sobie ułatwiać pracę w kuchni zagoniłam Krzyśka do mycia pieczarek i kapusty. Sama w tym czasie obrałam marchewki, pietruszkę i oczyściłam cukinie. Potem on pokroił cebulę w piórka i dorzuciliśmy ją do smażącego się mięsa. Pieczarki, marchew, pietruszkę, cukinie i kapustę pokroiliśmy przy pomocy robota kuchennego w plasterki. Zajęło to może 2 minuty. Następnie wszystkie warzywa (wliczając mrożone) dodałam do mięsa, pomieszałam i wygoniłam męża z kuchni. Bulion wymieszałam z ziołami, suszonymi warzywami, sosem ostrygowym, ½ łyżeczki soli i słodką papryką. Zalałam mięso i warzywa tą miksturą, przykryłam i zostawiłam na małym ogniu żeby się powoli dusiło. Po około 30 min dorzuciłam natkę pietruszki i mrożone warzywa. Znów przykryłam, po czym obrałam ziemniaki i włączyłam je na małym ogniu (ich ugotowanie zajmuje mniej więcej 40 min).
Po kolejnych 30 min dodałam do gotującej się potrawy śmietanę i masło. Odkryłam rondel żeby trochę odparować płynów.

Podałam z pure z ziemniaków.


Małż stwierdził, że było wyśmienite i że dobrze, że na jutro jeszcze zostało.

09 stycznia, 2009

Schab na wyjątkowe okazje





W życiu każdego z nas pojawiają się dni, które chcemy uczcić czymś szczególnym. Kilka tygodni temu Krzysiek i ja obchodziliśmy kolejną rocznicę ślubu. Czasem wydaje mi się, że zaledwie kilka miesięcy temu stanęliśmy na ślubny kobiercu wyznając sobie miłość. Są dni, gdy czuję, że to zdarzyło się w innej epoce, innym ludziom. Nie jesteśmy idealną parą i nigdy nie będziemy, ale z każdym dniem odkrywamy się na nowo i czasem na nowo zakochujemy.
Początkowo planowaliśmy wyjść gdzieś na romantyczną kolację, lecz ostatecznie stanęło na obiedzie w domu i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Wertowałam kilka dni książki kucharskie w poszukiwaniu idealnego przepisu do uczczenia tej okazji i w końcu znalazłam w nowej książce Nigelli Lawson – Christmas.
Gdy tylko przygotowałam marynatę do mięsa poczułam, że to będzie coś niesamowitego i było. Mięso wyszło cudownie soczyste i miękkie. Po prostu idealne.


Przepis zmodyfikowałam trochę.

Idealny pieczony schab:

Na 6-8 porcji:
1,5 kg schabu
1 litr soku jabłkowego
50 g soli morskiej
100 ml octu jabłkowego
2 duże cebule
4 ząbki czosnku
80 ml syropu klonowego
1 łyżeczka zmielonego kardamonu
1 łyżka kminku
Oliwa

Przygotowanie:
Mięso obwiązać sznurkiem dość mocno. Ułożyć w naczyniu z pokrywką (ja użyłam garnka) obłożyć cebulą i czosnkiem. Wymieszać sok jabłkowy, ocet i syrop klonowy z przyprawami. Zalać marynatą mięso – najlepiej, jeśli będzie przykrywała mięso, jeśli jest za mało dodać chłodnej, przegotowanej wody. Odstawić na 2 dni do chłodnego miejsca. Ja osobiście trzymałam na balkonie, bo temperatura oscylowała wokół 0 stopni.
Około godziny przed pieczeniem należy przenieść mięso do kuchni żeby trochę się ociepliło. Piec należy nagrzać do temperatury 200 stopni Celsjusza.
Mięso ułożyć na ruszcie (ja mam brytfannę, do której jest wkładany mały ruszt i idealnie się sprawdza do pieczenia mięs) i polać oliwą. Piec około 1,5 h. Niella radzi, żeby sprawdzić termometrem temperaturę mięsa, gdy dojdzie do 75 st C mięso jest gotowe.
Gdy mięso będzie gotowe odstawić na kilka minut na talerz. Ja w międzyczasie przygotowuję sos. Korzystam z granulek do robienia gravy (kupuje organic o niskiej zawartości soli), doprawiam po swojemu i dodaję tłuszcz, który pozostał z pieczenia. Pieczeń podałam z ziemniakami pieczonymi w gęsim tłuszczu, mizerią oraz Bajaderkową sałatką azjatycką z ogórków. Wyszło genialne.

22 listopada, 2008

Kurczak z owocami



Ostatnimi czasy brakuje mi czasu na gotowanie. Jednakże są potrawy, których przygotowanie zajmuje mniej niż 30 min.
Jednym z moich ulubionych dań obiadowych jest kurczak z owocami i ryżem. Krzysiek, który nie lubi mięs z owocami stwierdził ostatnio, że kurczak jest zaskakująco smaczny.


Składniki na 2 osoby:
2 piersi z kurczaka,
4 połówki brzoskwini z zalewy
4 krążki ananasa z zalewy + zalewa.
2 łyżki oliwy
Sól, pieprz, słodka i ostra papryka
Mielony kminek

Przygotowanie
Mięso pokroić w paski, posypać przyprawami, odstawić na 5 min.
Oliwę rozgrzać na patelni, wrzucić mięso, smażyć na złoto z obu stron.
W międzyczasie pokroić owoce. Dorzucić je do kurczaka. Podsmażyć jakieś 2-3 min mieszając. Dodać zalewę i dusić około 5 min. Podawać z ryżem i sałatką z kapusty pekińskiej.

Czyż to nie jest szybkie i proste?

11 października, 2008

Krem ziemniaczany z wędzonym boczkiem

Ziemniaczany Tydzień część II 3-12.X.2008

Uwielbiam ziemniaki. Często one goszczą na naszym stole. Z okazji Tygodnia Ziemniaczanego postanowiłam przygotować krem ziemniaczany z wędzonym boczkiem. Zupę tą jadłam pierwszy raz w Irlandii 3 lata temu w małej knajpce podczas lunchu. Szukałam długo tego smaku i na chwilę obecną nieskromnie powiem, że jest lepsza od pierwowzoru. Na chwilę obecną jest to mój pewniak, gdy spodziewam się gości na lunchu. Ta zupa nie zawiodła mnie jeszcze ani razu.


Składniki:
500 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę,
150 g marchewki, obranej i pokrojonej w krążki,
2 czubate łyżki posiekanej natki pietruszki,
2 łyżki oliwy
400 g wędzonego boczku
1,5 lira bulionu warzywnego
Sól, pieprz, słodka i ostra papryka
2 ząbki czosnku ( w łupinach)
Pół łyżeczki soku z cytryny

Przygotowanie
Oliwę rozgrzewam w garnku, wrzucam do niej ziemniaki, marchew i czosnek. Smażę mieszając około 10 min. Następnie wyciągam czosnek, a do warzyw wlewam bulion, doprawiam i gotuję około 20 min na małym ogniu. W międzyczasie boczek kroję w paski lub kostkę i podsmażam aż jest chrupiący. Gdy ziemniaki są miękkie miksuję je żyrafą, dodaje sok z cytryny, natkę oraz boczek. Mieszam, doprowadzam do wrzenia i podaję. Cudownie smakuje z pieczywem czosnkowo ziołowym.




28 września, 2008

Dzień Jabłka czyli dojrzewają nam kubki smakowe

Odkąd pamiętam mój dom rodzinny kojarzył mi się z jabłkami. Moja mama jest wielką fanką tych owoców i całe dzieciństwo byłam nimi karmiona. Pamiętam wyprawy do przyjaciela rodziców mającego sad i kupowanie całych skrzyń z owocami. Pamiętam jak podczas jednego ze spotkań powiedział, że będzie Musiał pozbyć się części starych drzew, bo nie rodzą już dobrych owoców. Mama była zrozpaczona, bo wśród drzew przeznaczonych do usunięcia były jej ukochane szare renety. Cudownie kwaskowate i równocześnie najbrzydsze jabłka, jakie widziałam. Pamiętam, że rok później okazało się, że oszczędzono jedną jabłonkę specjalnie dla mamy.

Gdy Tatter zaproponowała wspólne gotowanie na Dzień Jabłka zrobiło mi się tak miło i wróciły cudowne wspomnienia. Długo szukałam pomysłu na coś z jabłkami. Nie chciałam kolejne szarlotki, bo te goszczą na naszym stole często, muffinki też odpadły, bo piekę je 3 razy w tygodniu. A taka okazja zasługuje na coś niezwykłego. Stanęło na daniu na ostro na podstawie przepisu Eposki zamieszczonego na Mniam Mniam http://www.mniammniam.pl/p.php?p=8683 .
Podchodziłam z wielkim strachem do pomysłu sosu jabłkowo cebulowego, z racji tego, że Krzysiek nie lubi mięsa z owocami i jak wspomniałam, co będzie na obiad usłyszałam „blech”. Jednak po obiedzie usłyszałam, że było to wyjątkowe danie i że chyba jego kubki smakowe dorastają. O komplementach jako najlepszej żonie na świecie nie będę wspominać;)

















A wracając do jedzenia oto przepis na Piersi kurczaka otulone bogatym musem jabłkowo cebulowym.

Składniki:
2 piersi z kurczaka
3 średnie jabłka
2 średnie cebule
Łyżeczka soku z cytryny
2 łyżki miodu
Sól, pieprz,
Słodka i ostra papryka
¼ szklanki białego wina
1 łyżka śmietany
Oliwa
Majeranek

Przygotowanie

Piersi z kurczaka natarłam przyprawami i odstawiłam na około godzinę do lodówki.
Następnie podsmażyłam je na oliwie na złoto z obu stron. Jabłka pokroiłam w ćwiartki, usunęłam gniazda nasienne, skropiłam cytryną. Cebulę pokroiłam w krążki. Podsmażonego kurczaka przełożyłam do naczynia żaroodpornego. Na tłuszczu ze smażenia podsmażyłam około 3-4 min jabłka i cebule, następnie przełożyłam do kurczaka. Wymieszałam wino, miód, pół łyżeczki majeranku (można więcej, ja nie chciałam, żeby dominował), papryki i pieprz. Zalałam tą miksturą jabłka. Piekłam około 45 min w temp 160 st. Następnie odłożyłam kurczaka na talerze, a jabłka i cebulę zmiksowałam i przetarłam do garnka. Doprawiłam jeszcze odrobinę, doprowadziłam do wrzenia mieszając, dodałam śmietanę do musu.
Polałam kurczaka musem. Podawałam z pieczonymi ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej.

Wyszło obłędne w smaku. Mus podkreślał swoją ostrością delikatny smak kurczaka, zostawiając na koniec słodko kwaśny posmak jabłek.

19 września, 2008

Rolada z suszonymi grzybami


Nadchodzi jesień. W Irlandii jest ona nieco inna niż w Polsce, lecz uwielbiam jesień w każdym wydaniu. Złota polską i deszczową irlandzką. Lubię zasiąść na kanapie opatulona kocem, czytając książkę cieszyć się spokojem. Takie chwile nie należą do częsty, w związku z tym rozkoszuję się nimi.
Jesień to nie tylko deszcz i chłód, to też grzyby, zwłaszcza suszone.
Jako dziecko brałam udział kilkakrotnie w rodzinnym grzybobraniu. Oczywiście Madu i ja miałyśmy talent to znajdowania niejadalnych grzybów.
Od ostatniej takiej wyprawy minęły długie lata, lecz czasem tęsknota za spacerami po lesie z rodzicami wraca.



Kilka dni temu sprzątałam w szafce i znalazłam schowane 2 puszki pełne suszonych prawdziwków. Podziękowania za nie należą się do Krzyśka dwóch cioć: Basi i Jadzi. Rokrocznie pamiętają o nas podczas suszenia grzybów i podsyłają paczkę z nimi. Oczywiście musiałam przygotować coś na obiad z nimi. Zajrzałam do lodówki i spiżarki i zdecydowałam się przygotować roladę z piersi z indyka z farszem z grzybów, ziół i kaszy gryczanej.

Bardzo prosta w przygotowaniu i wykwintna w smaku.




Rolada z indyka z kasza i grzybami

Składniki:
Pierś z indyka (ok. 1 kg)
Pół szklanki suszonych grzybów
100 g pieczarek
cebula
Pół szklanki kaszy gryczanej
Po czubatej łyżce posiekanej świeżej pietruszki i koperku
1 gałązkę tymianku
Sól, pieprz
Ostra i słodka papryka
2 łyżki oliwy
2 łyżki śmietany
1 łyżka miodu

Przygotowanie:
Grzyby namoczyłam (ok. 2 h) a następnie gotowałam na wolnym ogniu około 1 h. Ważne – woda z gotowania grzybów potrzebna jest potem do pieczenia.
Pieczarki i ostudzone grzyby utarłam na tarce a cebulę drobno posiekałam. Tym razem oszczędzone zostały paznokcie. ;-) Kaszę ugotowałam w osolonej wodzie.
Na patelni rozgrzałam1 łyżkę oliwy, podsmażyłam warzywa, zioła, doprawiłam, dodałam kaszę. Włączyłam piec żeby się dobrze nagrzał (temp ok. 160 st C)
Smażyłam ok. 3-4 minut mieszając. Pierś z indyka rozcięłam na duży płat, lekko rozbiłam i natrłam solą i pieprzem. Polecam rozbijać mięso używając ochrony z folii, dużo mniej sprzątania potem ;) Na mięso nałożyłam farsz. Zwinęłam w roladę, związałam nicią (oczywiście z pomocą Krzyśka). W międzyczasie małżon nasmarował żaroodporną formę resztą oliwy. Ułożyłam mięso w formie. Wymieszałam łyżkę miodu z ostrą i słodką papryką oraz połową wody z gotowania grzybów, polałam lekko mięso. Wsadziłam do pieca. Podczas pieczenia (ok. 1 godzina 15 min) podlewałam mięso co około 20 min. Pozostałą wodę z grzybów doprowadziłam do wrzenia, doprawiłam, dodałam śmietanę i pogotowałam chwilę.
Mięso podałam z surówką z kapusty kiszonej, małymi ogórkami konserwowymi oraz ziemniakami polanymi sosem.
Jest to sycące danie idealne na zimne dni.

12 maja, 2008

Pieczone ziemniaki

Wedges to Krzyska ulubiona wersja pieczonych ziemniaków. Są banalnie proste w przygotowaniu i smaczne.


Porcja dla 3

składniki
6 średnich ziemniaków
6 łyżek oliwy
3 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
1 łyżeczka mieszanki ziół
½ łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 łyżeczka soli

Przygotowanie:
Nagrzać piekarnik do temperatury 180 st. Do brytfanny wlać oliwę. Wstawić do pieca. Ziemniaki umyć, pokroić na ćwiartki, a następnie na ósemki.






Przyprawy wymieszać z bułką tartą.


Ziemniaki wrzucić do rozgrzanego oleju, posypać przyprawami.





Zapiekać około 45 min. W połowie pieczenia obrócić.



Są przepyszne. A jak mało roboty przy nich

Oczywiście można zmieniać zestawy przypraw (robiłam już z przyprawą o gyrosa, pieprzm cytrynowy, imbirem itp.).

11 maja, 2008

Wołowina z musztarda




Mam masę zaległości w pisaniu notek, powodów jest kilka, szwankujące zdrowie, problemy w pracy oraz intensywny czas podczas wizyty rodziców Krzyśka. Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości w miarę szybko.

Wczoraj usłyszałam od męża niesamowity jak na niego komplement. „Kochanie ta wołowina jest przepyszna”. Krzysiek nie jest fanem wołowiny, zwłaszcza tutejszej i podchodzi bardzo topornie do dań z nią. Za mną jednakże chodziła wołowina od kilku tygodni i po krótkich poszukiwaniach zdecydowałam się na prosty przepis podany przez Jotkę na Mniam mniamie. Ze względu na brak musztardy Dijon w pobliskim sklepie użyłam zwykłej delikatesowej. Uzyskałam zgodę autorki na opublikowanie przepisu tu, co niniejszym czynię.


Wołowina Dijon wg Jotki z moimi modyfikacjami:

Ok. 500 g wołowiny
2 marchewki
½ pora
Kawałek selera
1 pietruszka
Ćwiartka małej kapusty
1 cebula
Sól, pieprz, zioła
Musztarda delikatesowe
3 łyżki oliwy z oliwek
Bułka tarta

Przygotowanie:
Por, kapustę i cebulę umyć, marchew i pietruszkę obrać i przekroić na pół. Wołowinę włożyć wraz z warzywami do rondla i zalać zimną wodą. Dodać zioła, sól i pieprz. Gotować na wolnym ogniu, aż mięso będzie miękkie ( u mnie zajęło to 4 h). Istotne wg mnie jest żeby mięso było cały czas pod wodą. Ja uzupełniałam płyny wrzącą wodą, dzięki temu rosół nie mętnieje.

Po ugotowaniu mięso wyciągnąć, ostudzić. Posypałam mięso ziołami, polałam odrobiną oliwy. Wstawiłam na noc do lodówki. Następnie pokroiłam na plastry.



Posmarowałam każdy musztardą i obtoczyłam w bułce tartej.




Położyłam w brytfannie, w której dopiekały się pieczone ziemniaki.




Wstawiłam do pieca. Po około 10 min obróciłam na drugą stronę żeby się równomiernie podpiekły.



Podałam z pieczonymi ziemniakami i surówka z kiszonej kapusty. (oba przepisy wklepie jutro)

20 kwietnia, 2008

Pierś z kurczaka z czosnkowo ziołowym serkiem


Ostatnimi czasy testuje nowe pomysły na szybkie dania.
Jednym z nich jest kurczak nadziewany serkiem czosnkowo – ziołowym z boczkiem.
Danie to zostało zainspirowane potrawą, jaką jadłam niedawno podczas lunchu w jednym z pobliskich hoteli.


Składniki na 2 osoby:
2 piersi z kurczaka
2 łyżki serka typu philadelphia
1 ząbek czosnku
1 łyżka świeżych posiekanych ziół (ja dałam rozmaryn, bazylie, , szczypiorek i miętę)
2 plasterki boczku
1 łyżka oliwy
Sól, pieprz, zioła prowansalskie

Przygotowanie:
Naciąć mięso, robiąc w każdej piersi kieszonkę. Natrzeć kurczaka przyprawami. Czosnek przecisnąć przez praskę, wymieszać z serkiem i ziołami. Do każdej z kieszonek włożyć po łyżce serka, owinąć każdą z piersi boczkiem, ułożyć w żaroodpornym naczyniu spryskać oliwą, zapiekać po przykryciem ok. 20 min. Następnie ściągnąć pokrywkę i podpiec jeszcze 10 min aż boczek się zarumieni.

Można również zastąpić świeże zioła suszonymi – wystarczy wtedy ½ łyżeczki.
Ewentualnie można użyć gotowego serka z ziołami i czosnkiem.
Mięso jest delikatne i soczyste.

Smacznego




13 kwietnia, 2008

Quiche z boczkiem, cebulą i pieczarkami




Nie pisałam od Wielkanocy. Brakowało mi blogowania i to bardzo. Na moją czasową nieobecność złożyło się kilka czynników, ale przede wszystkim przeprowadzka do nowego mieszkania. Wciąż jest to wynajmowane mieszkanie, ale dobrze się tu mieszka. Wisi w powietrzu dobry nastrój. Ponadto mamy osobną kuchnię (nareszcie) oraz mam 5 min do pracy spacerkiem. Czegóż chcieć więcej?

A wiem! Częstszego publikowania notek i przede wszystkim odwiedzających.

Po przerwie uraczę Was kilkoma przepisami. Niestety nie dam rady wklepać dziś wszystkich, ale myślę, że szybko nadrobię zaległości i wykorzystam zalegające mój album zdjęcia.



Zacznę od quiche z boczkiem, pieczarkami i cebula.

Jak podaje Wikipedia jest to rodzaj wypieku z farszem z warzyw i/ lub mięsa zalany masa jajeczno śmietanową.

Składniki:
Na ciasto:
150 g masła najlepiej solonego
3 łyżki zimnego mleka
1 jajko
300 g mąki
Ok. ½ łyżeczki soli
1 łyżeczka mieszanki ziół.

Farsz:
200 g boczku wędzonego
400 g pieczarek
1 duża cebula
Sól, olej, pieprz
1 łyżka posiekanego koperku
Słodka i ostra papryka

Masa jajeczno- śmietanowa
3 jajka
200 g kwaśnej śmietany
3 łyżki startego ostrego sera
Sól, pieprz, zioła, słodka i ostra papryka.

Przygotowanie:
Zagnieść ciasto ze wszystkich składników. Za mnie robi to malakser. 1 min i gotowe.
Ciasto zawinąć w papier lub folię i wsadzić do lodówki na około 30 min.

Pokroić boczek w kostkę. Rozgrzać olej na patelni. Wrzucić boczek i smażyć. Cebulę pokroić w piórka dorzucić do boczku. Smażyć aż boczek będzie rumiany a cebula złota. Przełożyć na miskę. Pokroić pieczarki. Ponownie rozgrzać olej i podsmażyć pieczarki. Doprawić, wymieszać z koperkiem. Przełożyć do osobnej miski.
Rozgrzać piekarnik do temperatury 180 stopni C.



Ciasto rozwałkować. Jeśli jest go za dużo można użyć tak jak ja na wierzch. Wykleić nim formę tarty, podziurkować widelcem, obciążyć i podpiec ok. 15 min.


Następnie zdjąć obciążniki wstawić ciasto ponownie na 5 min do piekarnika żeby się zarumieniło.



W międzyczasie rozbełtać jajka ze śmietaną, doprawić i połączyć z serem.


Na podpieczone ciasto wyłożyć boczek, następnie pieczarki i zalać masą jajeczną. Na wierzch zetrzeć resztę ciasta.


Piec około 30 – 40 min w temp 180 stopni C.
Moja forma na tarty ma średnicę 24 cm.


Moi chłopcy byli więcej niż ucieszeni, że zostało na następny dzień.