Oto ja:

Moje zdjęcie
Robertstown, co. Kildare, Ireland
Working mum of amazing girl, wife of great husband and typical Capricorn

11 listopada, 2011

Golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli

Przegladalam zdjecia zrobione w ciagu ostatnich miesiecy  i znalazlam kilka zaleglych potraw czekajacych na opublikowanie.

Na poczatek cos do dla mnie az krzyczy jesien – golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli. Jakis czas temu ogladalismy z Krzyskiem program Nigelli w ktorym przygotowala to danie i bardzo sie nam spodobalo. Troche czasu minelo zanim udalo mi sie kupic golonki, jako ze nie sa to bardzo popularne kawalki miesa w Irlandii.
Potrawa bardzo nam zasmakowala aczkolwiek w zwiazku z dieta na ktorej musi przbywac moj malzonek (ah ten cholesterol) nie bede jej powtarzac w najblizszym czasie.
Gotowalismy razem i mielismy swietna zabawe przy tym. Oczywiscie wprowadzilismy drobne zmiany, jakzeby inaczej.

Golonki z jablkami i ziemniakami
Na 4-6 porcji:
  • 1 lyzka soli
  • 1 lyzeczka kminku
  • 1 lyzeczka pieprzu
  • 3 zabki czosnku
  • 2 cebule
  • 2 jablka, pociete na 8ki
  • 1 kg ziemniakow
  • 500 ml ciemnego piwa
  • 2 golonki
  • 500 ml goracej wody
  •  

Przygotowanie:
  1. Wlaczylam piec na 220 st.
  2.  Krzysiek wymieszal  sol, kminek, pieprz i smiazdzone zabki czosnku.
  3.   Ponacinalismy skore na golonkach a malz natarl golonke mieszanka przypraw.
  4. Nastepnie obralam cebule i pokroilam w talarki
  5.  Ulozylam cebule w brytfannie a na niej golonke
  6. Wsadzilam do pieca na 30 min
  7. Po pol h wyciagnelismy brytfanne i polozylismy pociete jablka i ziemniaki wokol golonek, a nastepnie polalam golonki polowa piwa (nie nie wypija sie tego co zostalo ;-) jeszcze sie przyda)
  8.   Wsadzilam ponownie do pieca na kolejne 2 h, zmniejszajac temperature do 170 st C
  9. Podlalam golonke reszta piwa, i zwiekszylam tem do 200 st zeby zarumienic mocniej skorke.
  10. Po 30 min wylaczylam piec. Przelozylam jablka i ziemniaki do zarodopornego naczynia zeby pozostaly cieple, golonki dostawilam na deske do krojenia.
  11. Soki powstale z pieczenia przelalam do rondla, dodalam goraca wode a nastepnie zagescilam lekko maka i doprawilam zeby powstal sos.

I to by bylo na tle J

Bylo pyszne, a jak tylko Krzyskowi obnizy sie cholesterol zrobie ponownie.

4 komentarze:

Majana pisze...

O, mój tata lubi golonkę:)

Majana pisze...

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia Agatko!:)

Agatek pisze...

Dziekuje serdecznie i wzajemnie Majanko :)

a golonke polecam :)

basiaP pisze...

z pewnością przepyszne:)