Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

26 lutego, 2017

Zupa krem z kalafiora

Kilka dni temu lekarz stwierdzil ze prawdopodobnie mam nawrot choroby wrzodowej. Za duzo stresu, niedosypianie, nieregularne jedzenie spowodowaly ze bakteria helicobacter zaczyna znow szalec. Dostalam leki i przykaz stosowania diety wskazanej przy chorobie wrzodowej. 
W zwiazku z tym ze staram sie zgubic pare zbednych kilogramow to mnie to przerazilo, bo ostatnio przytylam 8 kg w 3 miesiace stosujac sie do zalecen tej diety. Z tym ze wtedy mialam spora niedowage i folgowalam mojemu zamilowaniu do pure z ziemniakow z duza iloscia masla. Teraz wiem duzo wiecej na temat zdrowego odzywiania, tego co sluzy badz nie mojemu cialu. 

Siadlam wczoraj wieczorem nad moimi notatkami sprzed paru lat i wypisalam sobie przepisy ktore wtedy sluzyly mojemu zoladkowi. 

Postanowilam podzielic sie nimi tu zeby na przyszlosc nie musiec przeszukiwac tony notatnikow w poszukiwaniu kolejnego przepisu.

Dzis na poczatek zupa krem z kalafiora

na 6 porcji

glowka malego kalafiora
3 sporej wielkosci ziemniaki 
1 duza marchewka
sol i swiezo zmielony pieprz
garsc swiezo posiekanej natki z pietruszki
kilka kropel oliwy
galka muszkatolowa
woda

Przyrzady:
rondel okolo 3.5 l,
blender
drewniana lyzka

Przygotowanie:

Kalafiora umyc i podzielic na rozyczki, ziemniaki i marchewke obrac ze skorki i pokroic na kawalki
Warzywa wsadzic do rondla, zalac woda, dodac oliwe, sol i pieprz. 
Gotowac az warzywa beda miekkie, Zmiksowac na gladko, w razie potrzeby dolac przegotowanej wody. Dodac szczypte galki muszkatolowej. Doprawic do smaku sola i pieprzem, posypac posiekana natka. 

Zdjecia brak. Zupa jest zapakowana w sloikach i gotowa do wziecia do pracy na lunch na najblizsze dni. 

A reszta mojego menu na poniedzialek i wtorek to:

Sniadanie - jajko (od wolnobiegajacej kury) na miekko + tost
2 sniadanie - platki ryzowe gotowane na wodzie z odrobina mleka i ugotowanymi jagodami i slodzone miodem lipowym
lunch  - wspomniana wyzej zupa i do tego mala kanapka z chuda szynka.
obiadokolacja - ryba (dorsz) pieczona w foli i warzywa na parze (mieszanka fasolki zielonej i brokul)
deser - galaretka i owoce duszone w wodzie (jablko, gruszka i pare truskawek)


Wiem ze przy chorobie wrzodowej powinno sie jesc 6-7 posilkow ale mam problem na chwile obecna z logistyka z tym zwiazana. Mysle ze za pare tyg przyjdzie mi to juz bez wiekszych problemow. 




25 marca, 2012

Waniliowe gruszki z sosem czekoladowym

Kilka dni temu na targu kupilam gruszki. Wygladaly na soczyste i pyszne. Niestety okazalo sie ze byly twarde i cierpkie. Zdecydowalam sie ze zrobie jakis deser zeby je zutylizowac. I tak poszlam w strone klasyki - gruszek z czekolada.



Skladniki:
  • 4 gruszki
  • 1 laska wanilii
  • 2 lyzki brazowego cukru
  • woda
  • 100 g czekolady z karmelem (mala tabliczka)
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 200 ml smietany
  • szczypta soli
Przygotowanie:

Gruszki obrac, usunac gniazda nasienne, ulozyc w rondlu na dnie. 
Laske wanilli przekroic na wzdluz, wyskrobac nasiona. Pozostalosc laski i nasiona przelozyc do rondla, posypac cukrem, zalac woda - tak zeby przykrylo. 
Wlaczyc na malym ogniu zeby powoli sie gotowalo. 

W miedzyczasie zrobic sos:
czekolady drobno posiekac i rozpuscic w kapieli wodnej. dodac szczypte soli i smietane, wymieszac i odstawic do lekkiego przestudzenia. 

Gdy gruszki beda miekkie, wyciagnac je z syropu. 
Podawac polane sosem z lodami. 

Smacznego


Przepis bierze udzial w:



11 listopada, 2011

Golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli

Przegladalam zdjecia zrobione w ciagu ostatnich miesiecy  i znalazlam kilka zaleglych potraw czekajacych na opublikowanie.

Na poczatek cos do dla mnie az krzyczy jesien – golonka z jablkami i ziemniakami wg Nigelli. Jakis czas temu ogladalismy z Krzyskiem program Nigelli w ktorym przygotowala to danie i bardzo sie nam spodobalo. Troche czasu minelo zanim udalo mi sie kupic golonki, jako ze nie sa to bardzo popularne kawalki miesa w Irlandii.
Potrawa bardzo nam zasmakowala aczkolwiek w zwiazku z dieta na ktorej musi przbywac moj malzonek (ah ten cholesterol) nie bede jej powtarzac w najblizszym czasie.
Gotowalismy razem i mielismy swietna zabawe przy tym. Oczywiscie wprowadzilismy drobne zmiany, jakzeby inaczej.

Golonki z jablkami i ziemniakami
Na 4-6 porcji:
  • 1 lyzka soli
  • 1 lyzeczka kminku
  • 1 lyzeczka pieprzu
  • 3 zabki czosnku
  • 2 cebule
  • 2 jablka, pociete na 8ki
  • 1 kg ziemniakow
  • 500 ml ciemnego piwa
  • 2 golonki
  • 500 ml goracej wody
  •  

Przygotowanie:
  1. Wlaczylam piec na 220 st.
  2.  Krzysiek wymieszal  sol, kminek, pieprz i smiazdzone zabki czosnku.
  3.   Ponacinalismy skore na golonkach a malz natarl golonke mieszanka przypraw.
  4. Nastepnie obralam cebule i pokroilam w talarki
  5.  Ulozylam cebule w brytfannie a na niej golonke
  6. Wsadzilam do pieca na 30 min
  7. Po pol h wyciagnelismy brytfanne i polozylismy pociete jablka i ziemniaki wokol golonek, a nastepnie polalam golonki polowa piwa (nie nie wypija sie tego co zostalo ;-) jeszcze sie przyda)
  8.   Wsadzilam ponownie do pieca na kolejne 2 h, zmniejszajac temperature do 170 st C
  9. Podlalam golonke reszta piwa, i zwiekszylam tem do 200 st zeby zarumienic mocniej skorke.
  10. Po 30 min wylaczylam piec. Przelozylam jablka i ziemniaki do zarodopornego naczynia zeby pozostaly cieple, golonki dostawilam na deske do krojenia.
  11. Soki powstale z pieczenia przelalam do rondla, dodalam goraca wode a nastepnie zagescilam lekko maka i doprawilam zeby powstal sos.

I to by bylo na tle J

Bylo pyszne, a jak tylko Krzyskowi obnizy sie cholesterol zrobie ponownie.

15 maja, 2011

Babeczki kokosowe z biala czekolada

Podczas swiat mielismy kilkoro gosci. Sporym powodzeniem cieszyly sie babeczki z kokosem i czekolada. 
Inspiracja do ich wykonania byl ponizszy przepis


A to moje babeczeki:

skladniki:
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • 3 jajka
  • 1 laska wanili
  • 1 lyzeczka cukru waniliowego (ja uzywam robionego samodzielnie - kilka lasek wanili zasypuje cukrem i odstawiam na pare tygodni)
  • 150 g cukru
  • 150 g maki
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia
  • 150 g wiorek kokosowych
  • 175 g roztopionego masla
  • szczypta soli

na krem
  • 200 g rozpuszczonej bialej czekolady
  • 250 g serca kremowego typu Philadelphia
  • 100 g smietany kremowki
  • cukier puder do smaku
  • kilka kropel soku cytrynowego
  • jagody do dekoracji

Przygotowanie:
Rozgrzalam piec do 180 st. Wylozylam forme muffinowa papilotkami. Wymieszalam wszystkie mokre skladniki w 1 misce, suche w 2 misce. Polaczylam je razem. Nalozylam ciasto do foremek, tak do 3/4 wysokosci. Pieklam okolo 20 min. Odstawilam do wystudzenia

ubilam lekko smietane, dodalam serek i czekolade, doslodzilam  cukrem pudrem, dodalam sok cytrynowy. 
Wstawilam krem do lodowki na troche zeby zgestnial. Nakladalam za pomoca szprycy i dekorowalam jagodami.

Z tego przepisu wyszlo okolo 24 babeczek.



05 września, 2010

Na koniec lata...

Polskie lato zawsze kojarzylo mi sie z owocami z ogrodu mamy, soczystymi malinami, kwaskowatymi porzeczkami i rozplywajacymi sie w ustach papierowkami... Dzis mielismy specjalnych gosci na obiedzie i postanowilam zrobic cos co przypomni mi tamte czasy.






Malinowo porzeczkowe crumble z orzechami

Skladniki:

na mase owocowa:

  • 150 g porzeczek czerwonych
  • 150 g malin
  • 1 duze jablko
  • 1/2 lyzeczki starej skorki z cytryny
  • 2 lyzki cukru 
  • 1 lyzeczka cukru waniliowego
  • miod

na kruszonke:

  • 4 lyzki maki
  • 2 lyzki brazowego cukru
  • 2 lyzki posiekanych orzechow
  • 50 g masla
  • 2 lyzki platkow owsianych

Przygotowanie:
Wlaczylam piec na 170 st C. Jablko obralam i pokroilam drobno. Pomieszalam owoce ze skora z cytryny i cukrami. Odstawilam na jakies 20 min zeby owoce puscily sok. Skladniki kruszonki wymieszalam razem, tak zeby powstala kruszonka. 
Owoce nalozylam do indywidualnych foremek, tak do wysokosci 3/4 formy. Nalozylam na wierzch troche miodu. Wsadzilam formy do pieca na 10 min. 
Potem wyciagnelam i posypalam po wierzchu kruszonka. Zapiekalam kolejne 15 min az kruszonka zrobila sie zlocista. Wyciagnelam z pieca, odstawialam na 5 min. Podalam z waniliowymi lodami. 
Bylo pyszne :)