Oto ja:

Moje zdjęcie
Robertstown, co. Kildare, Ireland
Working mum of amazing girl, wife of great husband and typical Capricorn

15 maja, 2011

Babeczki kokosowe z biala czekolada

Podczas swiat mielismy kilkoro gosci. Sporym powodzeniem cieszyly sie babeczki z kokosem i czekolada. 
Inspiracja do ich wykonania byl ponizszy przepis


A to moje babeczeki:

skladniki:
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • 3 jajka
  • 1 laska wanili
  • 1 lyzeczka cukru waniliowego (ja uzywam robionego samodzielnie - kilka lasek wanili zasypuje cukrem i odstawiam na pare tygodni)
  • 150 g cukru
  • 150 g maki
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia
  • 150 g wiorek kokosowych
  • 175 g roztopionego masla
  • szczypta soli

na krem
  • 200 g rozpuszczonej bialej czekolady
  • 250 g serca kremowego typu Philadelphia
  • 100 g smietany kremowki
  • cukier puder do smaku
  • kilka kropel soku cytrynowego
  • jagody do dekoracji

Przygotowanie:
Rozgrzalam piec do 180 st. Wylozylam forme muffinowa papilotkami. Wymieszalam wszystkie mokre skladniki w 1 misce, suche w 2 misce. Polaczylam je razem. Nalozylam ciasto do foremek, tak do 3/4 wysokosci. Pieklam okolo 20 min. Odstawilam do wystudzenia

ubilam lekko smietane, dodalam serek i czekolade, doslodzilam  cukrem pudrem, dodalam sok cytrynowy. 
Wstawilam krem do lodowki na troche zeby zgestnial. Nakladalam za pomoca szprycy i dekorowalam jagodami.

Z tego przepisu wyszlo okolo 24 babeczek.



6 komentarzy:

Pati pisze...

babeczki wyglądają mniami aż ma się ochotę je zaraz zjeść:)
Pozdrawiam:)

Kulinarnefascynacje pisze...

Uwielbaim muffiny pod każdą postacią,mniam :)

Marta pisze...

Babeczki boooskie :)

villanelle pisze...

Zapraszam do mojego konkursu:

http://aleksandraw.blogspot.com/2011/06/konkurs-przepisowy-na-danie-grillowe.html

Szana pisze...

idealnie pasuje kokos z białą czekolada!

dariaanna pisze...

Babeczki nie omieszkam kiedyś wypróbować, bo skladnik jogurtu na pewno tworzy je przepysznymi. Mam takie swoje ciasto już nalezace do jednego z ulubionych, wiec wiem co pisze. Pozdrawiam i zapraszam do siebie, a blog dodaje do obserwowanych. POzdrawiam