Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieprzowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieprzowina. Pokaż wszystkie posty

16 października, 2011

Poledwiczki ziolowe, soczyste i rozplywajace sie w ustach

Odkad zmienilam prace nie mam czasu na pracochlonne gotowanie, ale wciaz lubimy dobrze zjesc. Gdy zobaczylam przepis na Pioneer Woman http://thepioneerwoman.co...with-preserves/ wiedzialam ze niedlugo zrobie cos podobnego. Powstaly ziolowe poledwiczki, pyszne, soczyte i rozplywajace sie w ustach. Moj maz powiedzial ze moge takie czesciej robic :)


Skladniki:

  • 2 poledwiczki wieprzowe,
  • 1 lyzeczka suszonej pietruszki
  • 1 lyzeczka soli ziolowej
  • 1 lyzeczka pieprzu
  • 1/2 lyzeczki soli kamiennej
  • 1 lyzka ziol prowansalskich
  • 1/2 lyzeczki mielonego kminku
  • 2 lyzki oleju 





Przygotowanie:



wszystkie ziola wymieszac na talerzu.
patelnie rozgrzac na maksa, wlac olej, poledwiczki obtoczyc w ziolach, wklepujac jak najwiecej
przypraw w mieso, obsmazyc kazda poledwiczke ze wszystkich stron, przelozyc do zaropornego
naczynia razem w tluszczem i podlac odrobine woda, piec okolo 40 min w 180 st.

jak zostanie cos przypraw na talerzu to wsypac je do poledwiczek

jak sie upiekly, wylozylam na talerz, pokroilam w plastry, sos z pieczenia zagescilam lekko
smietana i dodalam pietruszke

i tyle

ja podalam z pure z ziemniakow i salatka z kapusty kiszonej

09 stycznia, 2009

Schab na wyjątkowe okazje





W życiu każdego z nas pojawiają się dni, które chcemy uczcić czymś szczególnym. Kilka tygodni temu Krzysiek i ja obchodziliśmy kolejną rocznicę ślubu. Czasem wydaje mi się, że zaledwie kilka miesięcy temu stanęliśmy na ślubny kobiercu wyznając sobie miłość. Są dni, gdy czuję, że to zdarzyło się w innej epoce, innym ludziom. Nie jesteśmy idealną parą i nigdy nie będziemy, ale z każdym dniem odkrywamy się na nowo i czasem na nowo zakochujemy.
Początkowo planowaliśmy wyjść gdzieś na romantyczną kolację, lecz ostatecznie stanęło na obiedzie w domu i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Wertowałam kilka dni książki kucharskie w poszukiwaniu idealnego przepisu do uczczenia tej okazji i w końcu znalazłam w nowej książce Nigelli Lawson – Christmas.
Gdy tylko przygotowałam marynatę do mięsa poczułam, że to będzie coś niesamowitego i było. Mięso wyszło cudownie soczyste i miękkie. Po prostu idealne.


Przepis zmodyfikowałam trochę.

Idealny pieczony schab:

Na 6-8 porcji:
1,5 kg schabu
1 litr soku jabłkowego
50 g soli morskiej
100 ml octu jabłkowego
2 duże cebule
4 ząbki czosnku
80 ml syropu klonowego
1 łyżeczka zmielonego kardamonu
1 łyżka kminku
Oliwa

Przygotowanie:
Mięso obwiązać sznurkiem dość mocno. Ułożyć w naczyniu z pokrywką (ja użyłam garnka) obłożyć cebulą i czosnkiem. Wymieszać sok jabłkowy, ocet i syrop klonowy z przyprawami. Zalać marynatą mięso – najlepiej, jeśli będzie przykrywała mięso, jeśli jest za mało dodać chłodnej, przegotowanej wody. Odstawić na 2 dni do chłodnego miejsca. Ja osobiście trzymałam na balkonie, bo temperatura oscylowała wokół 0 stopni.
Około godziny przed pieczeniem należy przenieść mięso do kuchni żeby trochę się ociepliło. Piec należy nagrzać do temperatury 200 stopni Celsjusza.
Mięso ułożyć na ruszcie (ja mam brytfannę, do której jest wkładany mały ruszt i idealnie się sprawdza do pieczenia mięs) i polać oliwą. Piec około 1,5 h. Niella radzi, żeby sprawdzić termometrem temperaturę mięsa, gdy dojdzie do 75 st C mięso jest gotowe.
Gdy mięso będzie gotowe odstawić na kilka minut na talerz. Ja w międzyczasie przygotowuję sos. Korzystam z granulek do robienia gravy (kupuje organic o niskiej zawartości soli), doprawiam po swojemu i dodaję tłuszcz, który pozostał z pieczenia. Pieczeń podałam z ziemniakami pieczonymi w gęsim tłuszczu, mizerią oraz Bajaderkową sałatką azjatycką z ogórków. Wyszło genialne.

10 lutego, 2008

Odkrywamy nowe smaki, czyli wieprzowina z imbirem i kolendra.

Odkrywamy nowe smaki, czyli wieprzowina z imbirem i kolendra.


Pod choinkę dostałam od męża kilka książek z Australian Woman Weekly, m. in. O kuchni chińskiej.
Długo nie mogliśmy się zdecydować, co przygotować, ostatecznie padło na wieprzowinę z imbirem, kolendrą i warzywami. Wspólne gotowanie przyniosło wiele radości i zabawy. Żałuję, że częściej nie mamy na to czasu. Potrawa smakowała mi bardzo, ale Krzysztof tak się nią zachwycił, że następnego dnia przygotował sobie ją sam. Oczywiście część składników zamieniliśmy na inne, dodaliśmy też więcej przypraw i wyszło pycha.



Wieprzowina z imbirem i kolendrą.

Na 4 porcje
Składniki:
700 g polędwicy wieprzowej
Kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka (ok. 4-5 cm)
Pół pęczka świeżej kolendry
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki oleju do potraw orientalnych (zawiera w sobie olej sezamowy, oliwę, olej słonecznikowy, olej imbirowy, olej czosnkowy)
Ok. 10 sztuk małych kukurydz
1 czerwona papryka
100 g zielonego młodego groszki
2 lyzki sosu sojowego jasnego
Kilka liści kapusty włoskiej
100 g fasolki szparagowej
1 słoik kiełków
Chiński makaron
Przyprawa chińska 5 smaków
Sól i pieprz

Przygotowanie
Ja zajęłam się krojeniem mięsa w cienkie paski i siekaniem kolendry a Krzysiek obierał i ścierał na tarce imbir. Wymieszaliśmy mięso, kolendrę, imbir, przyprawy i ocet w misce i odstawiliśmy na kilka h do lodówki.




Gdy już wystarczająco zgłodnieliśmy, pokroiłam paprykę i kapustę, a Krzysiek umył resztę warzyw i odcedził kiełki. Następnie smażyliśmy w woku partiami mięso, szybko mieszając. Gdy było brązowe przekładaliśmy na miskę (Krzysiek mieszał a ja rządziłam czy gotowe czy nie :D) ). Następnie smażyliśmy warzywa aż były miękkie. Wymieszaliśmy wszystkie składniki w misce, dodaliśmy jeszcze przypraw. Wrzuciliśmy do woka makaron, gdy zaczął się podsmażać dorzuciliśmy warzywa i mięso, mieszając smażyliśmy jeszcze ok. 2 min.


A potem zajadaliśmy.

Pycha wyszło



04 listopada, 2007

Moje ulubione danie



Wczoraj zamieściłam przepis na ryż, dziś czas na danie główne.
Moje ulubione jedzenie, a mianowicie bitki z sosem grzybowym. Danie proste, nie wymaga zbytniej uwagi i przede wszystkim rozpływające się w ustach. Przyznaję się bez bicia zawsze wylizuję talerz po nim.


A co na to cudo potrzeba?
5 pieczarek dość dużych
Garść namoczonych suszonych grzybów
Duża cebula
5 plasterków ok. 1 cm grubości polędwicy wieprzowej
Sól, pieprz
Papryka słodka i ostra,
Zioła prowansalskie
2 łyżki mąki
0,5 litra bulionu
2 łyżki gęstej śmietany
Olej do smażenia

Przygotowanie:
Wszystkie przyprawy za wyjątkiem soli wymieszać. Natrzeć nimi mięso, odstawić na pół h.
W międzyczasie obrać i pokroić na ósemki pieczarki a namoczone grzyby drobno posiekać. Wodę z moczenia należy zachować dolewa się ja później do mięsa.
Cebulę obrać i pokroić, jak kto lubi. Olej rozgrzać w garnku – ja używam takiego z podwójnym dnem. Mięso podsmażyć z obu stron na lekko złoto, dorzucić cebulę, wymieszać. Gdy się lekko zeszkli dodać pieczarki i grzyby. Podsmażyć jakieś 2-3 min od czasu do czasu lekko mieszając. Podlać wodą z grzybów i bulionem. Zostawić do duszenia na około 30 min. Dodać soli.
Po upływie tego czasu sprawdzić czy mięso jest miękkie. U mnie było dość twardawe, więc dusiłam ok. 20 min jeszcze. Gdy mięso zrobiło się miękkie dodałam śmietanę wymieszaną z mąką i kilkoma łyżkami ciepłej wody. Wlałam to do mięsa i mieszałam. Gdy się zagotowało dosypałam koperku i pietruszki wyłączyłam. Podawałam z ziemniakami i surówką. Było genialne :)