Oto ja:

Moje zdjęcie
Robertstown, co. Kildare, Ireland
Working mum of amazing girl, wife of great husband and typical Capricorn

31 stycznia, 2008

Pożywny lunch

Lubię zjeść ciepły posiłek podczas lunchu. Zazwyczaj wystarcza mi miska zupy jarzynowej albo żurku, lecz od czasu do czasu mam ochotę na jakąś ciepłą sałatkę. Oczywiście przygotowuje je dzień wcześniej. Wczoraj wracając z pracy wstąpiłam do polskiego sklepu i poza Krzywkowym ulubionym żółtym serem nabyłam również mrożony bób. Jestem wielką fanką tego warzywa i gdybym mogła jadłabym codziennie. Część bobu pochłonęłam ledwie skończył się gotować, a resztę zużyłam do sałatki z ziemniakami, szynką i ziołami.

Oto ona




Pożywna sałatka z bobu, młodych ziemniaków i szynki

Składniki
Na 2 porcje
1 szklanka ugotowanego bobu
4 młode ugotowane ziemniaczki
3 plasterki szynki lub innej wędliny
Posiekany koperek (około 1 łyżki)
Sól, pieprz, słodka i ostra papryka,
Mieszanka ziół
Łyżka oliwy

Przygotowanie
Ziemniaki pokroić w plasterki a wędlinę w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić wędlinę i ziemniaki i smażyć ok. 3 min mieszając. Dorzucić na patelnie bób, dodać przyprawy, smażyć na złoto (ok. 3-4 min). Dorzucić koperek, pomieszać i jeść.
Pychotka

4 komentarze:

Agata pisze...

Hej, postanowilam zawitac do Ciebie i widze ze bede tu czesciej zagladac- to tez z sentymentu do Irlandii. Jak tam kiedys mieszkalam (przez 7 lat) nie bylo polskich sklepow, wiec kozystalo sie z ukrainskich. Ale masz dobrze!!Pozdrawiam

Agatek pisze...

Dziekuje :) tez mam sentyment do Szmaragdowej Wyspy i jak wyjezdzam na dluzej niz 2-3 dni tesknie. Teraz bylabys zachwycona dostepem do polskich produktow, polskie gazety, kosmetyki, w sieciowych sklepach dzialy lub ich czesci z polska zywnoscia. Choc ja do ukrainskich wciaz zagladam. Glownie po wedzone makrele i ser na sernik. :) Pozdrawiam serdecznie

negresca pisze...

Agatek, ładny nowy wystrój bloga:)
taki ciepły w kolorystyce.
A sałatka brzmi bardzo smakowicie.

villanelle pisze...

Hmm.. fajnie byłoby mieć coś do odgrzewania w pracy :(