Oto ja:

Moje zdjęcie
Robertstown, co. Kildare, Ireland
Working mum of amazing girl, wife of great husband and typical Capricorn

23 października, 2007

Bułeczki morelowe

Lubię bułeczki, o różnych smakach, z masłem i dżemem idealne na leniwe śniadanie lub spokojny podwieczorek. Uwielbiam zapach domowego pieczywa rozchodzący się po pokojach, drażniący obiecujący. Puszyste, delikatne wnętrze, subtelny smak. Rozmarzyłam się…
Wczoraj natknęłam się na przepis na bułeczki morelowe w gazecie Moje Gotowanie ze stycznia 2004 roku i wiedziałam, że go wypróbuję. Efekt przeszedł moje oczekiwania. Po prostu delicje.

Zrobiłam z połowy porcji, wyszło 6 bułeczek. Piekłam je w tortownicy.
Bułeczki morelowe
Na 6 sztuk:
250 g mąki pszennej
50 g masła
Pół saszetki drożdży
2 łyżeczki dżemu morelowego
100 g suszonych moreli
Pół szklanki ciepłego mleka
1 łyżka cukru
Szczypta soli
Ziarna do posypania (ja dałam słonecznika w oryginale są orzeszki pistacjowe)
Olej do posmarowania brytfanki

Ja mam maszynę do pieczenia chleba i w niej mieszam większą część ciast. Okazała się bardzo pomocna, gdyż to ciasto potrzebuje dość długiego wyrabiania. Z każdą upływająca minutą było widać, że robi się bardziej elastyczne, pulchne i lśniące.

Ale po kolei
Masło rozpuściłam. Do kubełka maszyny wlałam mleko rozmieszane z dżemem, drożdże, rozpuszczone masło, cukier, dosypałam mąkę i sól. Włączyłam mieszanie. W tym czasie pokroiłam suszone morele i dorzuciłam je do ciasta. Zostawiłam mieszanie na 20 min. Gdy ciasto się wymieszało zostawiłam je w maszynie ok. 15 min. Posmarowałam tortownicę, wyprasowałam conieco itp. Wyjęłam ciasto z maszyny, podzieliłam na 6 części. Z każdej utoczyłam kulkę. Ułożyłam je w brytfance w lekkich odstępach i odstawiłam przykryte ściereczką do wyrośnięcia.



Po około godzinie włączyłam piec na temperaturę 190 st C. Bułeczki spryskałam lekko wodą i posypałam ziarnami. Piekłam ok. 30 min.


Za kilka dni je powtórzę. Są cudowne. Dokładnie takie jak lubię.
Mam nadzieję, że też się skusicie na nie.







8 komentarzy:

Malgorzata pisze...

Oj zladloby sie! Ale gotowe.Nie mam niestety maszyny do chleba a wyrabiac tyle to mi sie nie chce. Moze kiedys. Pozdrawiam goraco!

Malgosia.dz pisze...

Ale fajne. :) Zjadłoby się cieplutkie na śniadanie. :)

margot pisze...

Świetne bułeczki i z morelami co bardzo lubię ,zaraz sobie wydrukuję

.agatka. pisze...

Zabiorę się za nie w przyszłym tygodniu, bo już od pewnego czasu przymierzam się do tego wypieku :)
Pozdrawiam

Agatek pisze...

Ja je uwielbiam, robie przynajmniej raz w miesiacu w roznych wersjach smakowych, ostatnio testowalam z suszonymi zurawinami i dzemem zurawiniowo malinowym
po prostu pyszne

.agatka. pisze...

Czy one nadają się do zamrożenia? Chociaż może to głupie pytanie, bo ja mrożę wszystko co zmieści się w moim mikroskopijnym zamrażalniku :D
i tak je zamrożę :D

Agatek pisze...

w sumie nigdy nie dotrwaly dluzej niz do nastepnego poranka ;-) wiec nie wiem czy mozna mrozic ale wydaje mi sie ze nie powinno byc zadnych problemow

.agatka. pisze...

robię, robię :D