Kilka tygodni temu obiecałam mojej serdecznej koleżance Kasi, że będę publikować na blogu moje planowane menu na najbliższy tydzień. Niestety od razu nie wyszedł plan z powodu przeprowadzki oraz remontu w nowym domu (wciąż wynajmowanym, ale wreszcie dom a nie mieszkanie). Przyznam szczerze, w tym tygodniu zapomniałam o obietnicy, lecz dziś zasiadłam do przygotowywania listy zakupów na jutro i pomyślałam, że najpierw muszę zrobić listę dań na nadchodzący tydzień. Niewiele myśląc zabrałam się za planowanie i spisywanie.
I w związku z tym oto moje plany obiadowe:
Czwartek: piersi z kurczaka w sosie słodko- kwaśnym z ryżem i surówką kapusty pekińskiej:
Sos mam domowy, wykonany wg przepisu http://www.gotowanie.wkl.pl/przepis19022.html
Bardzo go lubię i ubiegłej jesieni przygotowałam po raz kolejny kilka słoików.
Piątek: dorsz pieczony z przepisu Rachel Ray:
http://www.foodnetwork.com/recipes/rachael-ray/oven-roasted-cod-crusted-with-herbs-recipe/index.html
a do niego pieczone ziemniaki http://saurelin.blogspot.com/2008/05/pieczone-ziemniaki.html
i ogórki kiszone
Sobota: Gulasz wg przepisu Edysi http://przystole.blox.pl/2009/03/Delikatny-gulasz.html
Z makaronem
Niedziela:
Tradycyjne placki ziemniaczane z sosem grzybowym i sałatką coleslaw
Poniedziałek i wtorek:
Kurczak Marengo z przepisu Linn http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=19707
Z tym, że ja zamierzam użyć kurzych udek. A jako dodatek ryż i sałatka warzywna
Środa:
Naleśniki z prażonymi jabłkami.
25 marca, 2009
08 marca, 2009

Uwielbiam zupy. Oczywiście nie wszystkie ;-) tradycyjna pomidorowa przyprawia mnie o mdłości jednakże wszelkie zupy kremy kocham miłością namiętną.
Kilka tygodni temu jadłam podczas lunchu z koleżanką jadłam rewelacyjną zupę krem z pieczonych warzyw. Kilka razy próbowałam odtworzyć ten smak i ostatecznie się udało. W tym przypadku mniej znaczy więcej.
Krem z pieczonych warzyw
Na 4 porcje
3 duże ziemniaki
2 marchewki
1 cebula
1 pietruszka
1 serek topiony
100 ml kwaśnej śmietany
Sól, pieprz ziołowy, pieprz
Oliwa

Przygotowanie:
Warzywa umyłam i obrałam. Pokroiłam w kawałki i wrzuciłam do posmarowanej oliwą brytfanny. Posypałam pieprzem ziołowym i wsadziłam do pieca nagrzanego do temp 190 st. Piekłam około godziny mieszając, co 15 min. Następnie do rondla wlałam około litra wody, zagotowałam. Dodałam upieczone warzywa i śmietanę, zmiksowałam wszystko i doprowadziłam do wrzenia. Dodałam serek topiony i doprawiłam. Podawałam z grzankami i skwarkami z boczku. Wyszła rewelacyjna. A mój nie jadający zup mąż zjadł aż 2 miski.
Subskrybuj:
Posty (Atom)